Kiedy wybieram się na długi spacer staram się zawsze wybrać inną trasę. Czasem zdarza się, że odwiedzam stare kąty - miejsca, w których kiedyś mieszkaliśmy. Moje wrażenie jest takie, że Ziemia zarasta. Zarasta budowami. Wszędzie, gdzie do tej pory były nieużytki, pola powstają domy drewniane szkieletowe. Domy, dziesiątki domów budowane są przede wszystkim w peryferyjnych dzielnicach miasta. Wyrastają niczym grzyby po deszczu. Są wśród nich domy przepiękne, rezydencjonalne, wybudowane z gustem, ze smakiem.